• Szlaki
  • Szlak na Wysoki Kamień - jak wejść najszybciej i co zobaczyć?

Szlak na Wysoki Kamień - jak wejść najszybciej i co zobaczyć?

Błażej Bąk

Błażej Bąk

|

15 stycznia 2026

Góry Izerskie: szlak na Wysoki Kamień prowadzi przez malownicze krajobrazy, ruiny wieży i widoki na doliny.

Szlak na Wysoki Kamień to jeden z tych izerskich wariantów, które łączą krótkie podejście, bardzo dobry widok i prosty plan na pół dnia. W tym tekście pokazuję, skąd najlepiej ruszyć, ile naprawdę zajmuje wejście, jak wygląda trasa z Zakrętu Śmierci i czego nie lekceważyć przy pogodzie oraz na samym grzbiecie. Jeśli chcesz wejść bez błądzenia i bez rozczarowań, znajdziesz tu najpraktyczniejsze wskazówki.

Najważniejsze informacje o wejściu na Wysoki Kamień

  • Najkrótsze podejście prowadzi z Zakrętu Śmierci i zwykle zajmuje około 1 godz. 10 min w jedną stronę.
  • Ze Szklarskiej Poręby trasa jest dłuższa, ale nadal dobra na niespieszny spacer z widokiem.
  • Szczyt ma 1058 m n.p.m. i daje szeroką panoramę Karkonoszy, Gór Izerskich, Kaczawskich i Rudaw Janowickich.
  • Największą różnicę robi pogoda: na grzbiecie bywa wietrznie, a zimą i po deszczu ślisko.
  • Na górze działa bufet, więc to wygodny cel na krótki wypad, ale nie traktowałbym tego miejsca jak pełnej bazy noclegowej.

Dlaczego ten szczyt jest dobrym celem na pół dnia

Ja traktuję Wysoki Kamień jako bardzo rozsądny wybór wtedy, gdy chcę szybko wyjść w góry, a nie rezerwować sobie całego dnia. Wejście nie jest technicznie trudne, za to nagroda jest konkretna: szeroki widok na Karkonosze, Izery, Góry Kaczawskie i Rudawy Janowickie. To właśnie dlatego ten wierzchołek tak dobrze sprawdza się zarówno na pierwszy kontakt z Górami Izerskimi, jak i na krótki wypad z miasta.

Ważny jest też charakter samego miejsca. Na stronie Schroniska Wysoki Kamień podkreślono, że działa tu bufet, ale noclegów jeszcze nie ma, więc lepiej planować tę wycieczkę jako wyjście dzienne, a nie jako bazę na dłuższy pobyt. W praktyce to zaleta, bo nie trzeba komplikować logistyki ani dźwigać wszystkiego na zapas. Im mniej kombinowania, tym lepiej ten szczyt działa jako cel wyprawy.

Jeśli już wiesz, że to sensowny cel, pozostaje najważniejsze pytanie: z której strony wejść, żeby trasa pasowała do Twojego tempa i planu dnia.

Kamienny schron turystyczny na szlaku na Wysoki Kamień, z widokiem na rozległą panoramę Gór Izerskich.

Którą drogę wybrać na podejście

Największy błąd przy planowaniu wejścia na Wysoki Kamień to zakładanie, że każda trasa jest podobna. Nie jest. Różnią się długością, wygodą dojazdu i tym, czy lepiej nadają się na krótki spacer, czy na dłuższą pętlę. Ja najczęściej patrzę na start, a dopiero potem na sam szczyt, bo to punkt wyjścia decyduje o całym wyjściu.

Start Dystans do szczytu Szacowany czas wejścia Charakter trasy Dla kogo
Zakręt Śmierci 2,9 km około 1 godz. 10 min Najkrótsza i najbardziej bezpośrednia Dla osób, które chcą szybko wejść i wrócić tą samą drogą
Szklarska Poręba przez Podgórze około 3,2 km około 1 godz. 30 min Najbardziej „miejski” start, potem klasyczny leśny marsz Dla tych, którzy ruszają pieszo z centrum lub nocują w mieście
Szklarska Poręba Górna / KCEE 4,9 km około 2 godz. Najspokojniejszy wariant, najlepszy na dłuższy spacer Dla osób, które chcą zrobić z wejścia pełniejszą wycieczkę

Jeśli jadę samochodem i zależy mi na krótszej wersji, wybieram start z Zakrętu Śmierci. Jeżeli chcę wtopić wejście w spacer po Szklarskiej Porębie, lepiej sprawdza się czerwony szlak z miasta. Właśnie ta decyzja robi większą różnicę niż samo pytanie, czy dojście jest „łatwe” czy „trudne”.

Gdy wybór startu jest już jasny, można przejść do samego przebiegu trasy i zobaczyć, gdzie w praktyce robi się najwygodniej, a gdzie zaczyna się stromszy odcinek.

Jak wygląda wejście krok po kroku

Z Zakrętu Śmierci

To najprostszy wariant do opisania i moim zdaniem najczytelniejszy dla większości osób. Ruszasz żółtym szlakiem, który prowadzi przez las i spokojnie pnie się w górę. Podejście nie jest długie, ale warto iść swoim tempem, bo po kilku minutach łatwo zacząć lekceważyć dystans i za szybko złapać oddech.

Po około 1 godz. 10 min dochodzisz do rejonu skrzyżowania pod Wysokim Kamieniem. Stamtąd do szczytu zostaje już krótki końcowy odcinek, na którym szlak przechodzi w żółto-czerwone oznaczenia. To właśnie ten fragment domyka wejście i wyprowadza na właściwy wierzchołek. Nie ma tam żadnych technicznych trudności, ale przy mokrych kamieniach i zimowym oblodzeniu trzeba po prostu zwolnić.

Przeczytaj również: Rysy od strony słowackiej - Jak wejść na szczyt mądrze i bezpiecznie?

Z centrum Szklarskiej Poręby

Jeżeli startujesz z miasta, czerwony szlak jest bardzo sensowny, bo od razu prowadzi czytelnie przez Podgórze i dalej do Rozdroża pod Wysokim Kamieniem. Ten wariant ma trochę bardziej „wycieczkowy” charakter: najpierw mijasz zabudowę, potem wchodzisz w las i dopiero tam robi się naprawdę górsko. Dla mnie to dobry wybór, kiedy chcę mieć poczucie dłuższego spaceru, a nie tylko szybkiego wejścia na punkt widokowy.

W praktyce ten odcinek jest też wygodny wtedy, gdy nie chcesz podjeżdżać samochodem pod sam start. Czas z miasta na szczyt to mniej więcej 1 godz. 30 min, więc cała wycieczka zamyka się w rozsądnym, półdniowym planie. Jeśli ktoś lubi dłuższe marsze, można potem wrócić inną drogą i zrobić z tego przyjemną pętlę.

Na samym szczycie czeka już spokojniejszy teren, kilka minut odpoczynku i widok, dla którego większość ludzi w ogóle tu przychodzi. To właśnie dlatego warto teraz spojrzeć na pogodę, bo od niej zależy, czy panorama naprawdę zrobi wrażenie.

Kiedy iść, żeby widoki faktycznie zagrały

Na Wysoki Kamień najlepiej wychodzić wtedy, gdy powietrze jest czyste i nie ma mgły zasłaniającej grzbiety. W górach to stara prawda, ale w Izerskich szczególnie dobrze działa rano po chłodnej nocy albo po przejściu frontu. Wtedy Karkonosze i dalsze pasma potrafią wyglądać dużo wyraźniej niż w środku ciepłego, parnego dnia.

Pora roku Co daje Na co uważać
Wiosna Mniej ludzi, świeże powietrze, wygodna temperatura do marszu Błoto na leśnych odcinkach i śliskie korzenie
Lato Najdłuższy dzień i największa szansa na dłuższy pobyt na szczycie Burze, upał na podejściu i większy ruch turystyczny
Jesień Najczęściej najlepsza przejrzystość i mocne, kontrastowe panoramy Chłód na grzbiecie i szybciej zapadający zmrok
Zima Najbardziej surowy, ale też najbardziej efektowny klimat Oblodzenie, wiatr i konieczność dobrej przyczepności butów

Ja zwykle odradzam ruszanie późnym popołudniem, jeśli ktoś nie zna terenu. Nawet krótki szlak robi się wtedy mniej komfortowy, bo dochodzi pośpiech, spada temperatura i łatwiej przegapić ostatni zjazd światła. To dobry moment, żeby przejść do rzeczy bardzo praktycznych: co spakować, żeby wyjście było po prostu wygodne.

Co spakować i czego nie bagatelizować

Ten szczyt kusi tym, że wygląda na „lekki”. I rzeczywiście, od strony czysto kondycyjnej nie wymaga wielkiego przygotowania. Ale właśnie na takich trasach ludzie najczęściej popełniają najprostsze błędy: idą w miejskich butach, nie biorą wody i zakładają, że krótki dystans oznacza pełen komfort.

  • Buty z dobrą podeszwą - szczególnie ważne na mokrych kamieniach, korzeniach i zimą.
  • Woda - nawet przy krótkim wejściu biorę co najmniej 0,5 l na osobę.
  • Wiatrówka lub lekka kurtka - na szczycie bywa wyraźnie chłodniej niż w dolinie.
  • Mapa offline w telefonie - zasięg w lesie i na grzbiecie nie zawsze jest oczywisty.
  • Mała latarka - przydaje się, jeśli wyjście przeciągnie się o godzinę dłużej niż plan.

Najważniejsze jest jednak nastawienie. To nie jest spacer po parku miejskim, tylko górska trasa, na której warunki potrafią się zmienić szybciej niż plan wycieczki. Jeśli podejdziesz do niej bez zadęcia, ale z odrobiną rozsądku, wejście będzie po prostu przyjemne. A gdy masz już sam szczyt „zrobiony”, można z tej wyprawy wycisnąć jeszcze trochę więcej.

Jak zamienić wejście w sensowną pętlę po izerskim grzbiecie

Najprostsza opcja to oczywiście powrót tą samą drogą i w wielu przypadkach właśnie ją polecam. Jest najczytelniejsza, najmniej męcząca i dobra wtedy, gdy liczy się przede wszystkim widok z góry, a nie liczba kilometrów. Jeśli jednak chcesz zrobić z wyjścia pełniejszą górską pętlę, można połączyć szczyt z dalszym odcinkiem czerwonego szlaku w stronę Rozdroża pod Zwaliskiem i Izerskich Garbów.

Taki wariant ma sens przede wszystkim przy dobrej pogodzie i odpowiednim zapasie czasu. Dłuższa pętla daje więcej górskiego marszu, ale odbiera trochę lekkości całemu wyjściu. Ja stosuję prostą zasadę: jeśli celem jest spokojny dzień z panoramą, wybieram krótszy wariant; jeśli chcę dłuższego chodzenia, dokładam grzbiet dopiero wtedy, gdy wiem, że warunki są stabilne.

Jeżeli miałbym doradzić jedną praktyczną wersję na pierwszy raz, wybrałbym Zakręt Śmierci jako start, wejście żółtym szlakiem i powrót tą samą drogą. To najbezpieczniejszy i najbardziej przewidywalny układ, a jednocześnie daje wszystko, po co ludzie przychodzą na Wysoki Kamień: ruch, widoki i przyjemny, niezbyt ciężki dzień w górach. Przy kolejnej wizycie można już spokojnie wydłużyć trasę i sprawdzić, jak wygląda dalszy odcinek grzbietu.

FAQ - Najczęstsze pytania

Wejście żółtym szlakiem z Zakrętu Śmierci zajmuje około 1 godziny i 10 minut w jedną stronę. To najkrótsza i najbardziej bezpośrednia trasa, idealna na szybką wycieczkę z pięknym widokiem na Karkonosze.
Obecnie na szczycie działa bufet, w którym można odpocząć i zjeść, jednak schronisko nie oferuje jeszcze bazy noclegowej. Planując wyprawę, najlepiej potraktować ją jako wycieczkę jednodniową.
Najpopularniejszy jest szlak czerwony prowadzący przez Podgórze, który zajmuje około 1,5 godziny. Jeśli wolisz dłuższy i spokojniejszy spacer, wybierz wariant startujący przy KCEE, który zajmuje około 2 godzin.
Trasa nie jest trudna i świetnie nadaje się dla początkujących. Należy jednak uważać na śliskie kamienie i korzenie po deszczu oraz zimą. Na grzbiecie często wieje silny wiatr, więc warto zabrać kurtkę.

Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

szlak na wysoki kamień wysoki kamień z zakrętu śmierci wysoki kamień ze szklarskiej poręby wysoki kamień czas wejścia wysoki kamień jak dojść

Udostępnij artykuł

Autor Błażej Bąk
Błażej Bąk
Jestem Błażej Bąk, doświadczonym twórcą treści, który od wielu lat angażuje się w tematykę turystyki, kultury i życia Podhala. Moje zainteresowania koncentrują się na odkrywaniu unikalnych aspektów regionu, które przyciągają turystów i mieszkańców. Specjalizuję się w analizie lokalnych tradycji oraz promowaniu wydarzeń kulturalnych, które stanowią serce społeczności Podhala. Moje podejście polega na dostarczaniu czytelnikom rzetelnych informacji, które są nie tylko aktualne, ale także łatwe do zrozumienia. Wierzę w znaczenie obiektywnej analizy i wnikliwej weryfikacji faktów, co pozwala mi na tworzenie treści, które są zarówno informacyjne, jak i inspirujące. Moim celem jest wspieranie czytelników w odkrywaniu piękna Podhala oraz zachęcanie do aktywnego uczestnictwa w bogatej kulturze tego regionu. Dążę do tego, aby moje teksty były wiarygodnym źródłem wiedzy, które pomoże w lepszym zrozumieniu lokalnych zwyczajów i atrakcji turystycznych.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz